|
|
Pozegnalismy Dame...
Okiem Diany
Jak
tam, Mruku? Goi ci się morda? Naprawdę wyglądasz
jak biały diabeł, zupełnie inaczej niż ta młoda elegancka Kicia, która przybłąkała
się tu w zeszłym roku.Masz pojęcie – na co dzień chodzi w małej czarnej i białych
skarpetkach!
Ale wolę ciebie.. Tyle lat razem, no wiesz… Jak się pomyśli o tych wszystkich zmianach w stajni, to stara przyjaźń staje się tym bardziej cenna. Widziałaś nowe konie? Prawie same siwe! No, może jeden kasztan. Szczerze mówiąc, to kiedy mi powiedzieli, że do stajni przychodzi Shrek, pomyślałam, że będzie zielony, ale się pomyliłam. Widocznie konie zielone są tylko w piosenkach turystycznych.
W ogóle w stajni turystycznie się zrobiło. Na parkurze alternatywnie
mamy łańcuch górski albo mokradła, czworobok przypomina krajobraz księżycowy, wybieg wałachów
to Kraina Tysiąca Jezior. Nic dziwnego, że naokoło coraz więcej quadów i motorów – wszyscy
chcą oglądać! No i dobrze, niech się spieszą, bo wkrótce minie wiosna, wróci porządek
i będzie koniec atrakcji krajobrazowych. A na wypadek gdyby się przyzwyczaili i dalej do nas pchali, Michał robi
płotki. Mógłby postawić jeszcze przy wejściu kasę i sprzedawać bilety. Szczególnie
na poranny show z udziałem kopary. Jak już udało mi się znaleźć bezpieczny kąt z dala
od końskich kopyt, to nawet mi się podobało. A ty Mruku widziałaś, co się wtedy
działo?
Tylko słyszałaś? To trzeba było wyjść i popatrzeć, a ty nic, tylko w domu siedzisz,
jak emerytka jakaś… Mruku, wiosna idzie, czas na drzewo!
Bajer: - Żarówkę? A co to jest żarówka?
Kosik: - Sam nie pójdę, nie ma mowy! Tylko za kolegami!
Bercik - Dobrze, nie ma sprawy. Tylko niech nikt mnie nie trzyma!
Bambaryła: - Ale ja nie sięgnę do tej durnej lampy!
Epizod M:: - Niestety nie mogę. Zakurzyłbym sobie ogon.
Hannibal: - Tak, tak, ja! Ja! Ja tak bardzo chcę zmienić tę żarówkę. Mogę teraz? Mogę?
Ozyrys: - Pod warunkiem, że mnie najpierw dogonicie!
Nela: - Żarówkę? Żarówkę? Ta dziwna rzecz, którą zjadłam to była żarówka?
Kubuś: - A po co komu żarówka? Ja się niczego nie boję, nawet ciemności!
Hidżra: - Jak ona ŚMIAŁA się przepalić! Jak ŚMIESZ mnie o to prosić!! (bączek, bączek, odskok)
Magnat: - Lepiej nie zmieniajmy, po ciemku nikt nie zauważy, że podkradam siano kolegom
Brodos: - Ale przecież od tego jest obsługa stajni, prawda?
Luzik: - Najpierw strzelimy sobie piwko, a potem żadne żarówki nie będą nam przeszkadzać.
Pirat: - Aaaaa! Tam na pewno są duchy! Niech ktoś mnie weźmie na ręce!
Tessa: - Tak tak, lepiej żeby było jasno.. wtedy ten nowy ogier doceni moje krągłe kształty…
Etyka: - Racja, porządek musi być! Ale ja tego nie zrobię… tak się denerwuję…
Shrek: - No dobra… nikt mnie tu nie zna… pokażę się z dobrej strony…
Bajram: -Dobra, załatwmy to szybko i chodźmy na wybieg.
Begonia: (Ziewa) - A kogo to obchodzi?
Witax: - Tylko zróbmy to naprawdę profesjonalnie. Z której nogi zaczynamy?
Reklamacja:
Witam,
Niedawno zakupiłam i zainstalowałam Waszą aplikację Konik 1.0. Wkrótce okazało się, że program ma kilka błędów. Gdy tylko próbuję uruchomić komputer, cały system zawiesza się i muszę natychmiast włączyć programy Pasza 5.3 i Woda 7.1. Wiele razy musiałam przerwać ważne zajęcia, bo wyskakiwało okienko z poleceniem uruchomienia programu VET 2.0. Co gorsza, program ten zawiera kilka aplikacji, których wcale nie zamawiałam, na przykład Dentysta 3.2. i Kolka 8.5. Po zainstalowaniu waszego programu automatycznie wyłączyły się aplikacje Wakacje 2.7 i Wolny Czas 10.1 - próba przywrócenia ich powoduje awarię systemu. Najgorsze jednak jest to, że Konik 1.0 podłączył się do pakietu Zarządzanie Finansami, dodając do niego foldery w rodzaju [Kowal co miesiąc] i [Derka na zimę] i wymaga okresowego dokonywania przelewów. Wielokrotnie próbowałam usunąć program Konik 1.0 z mojego komputera, ale kiedy włączam deinstalator, pojawia się komunikat, że usunięcie tego programu zniszczy ważne pliki systemowe i spowoduje uszkodzenie systemu operacyjnego.
Bardzo proszę o pomoc.
Odpowiedź:
Drogi Użytkowniku,
Twoje problemy są typowe. Wśród większości użytkowników programu
Konik 1.0 panuje błędne przekonanie, że jest to „program do zabawy i rekreacji.” Nic
bardziej mylącego. Konik 1.0 to SYSTEM OPERACYJNY, czyli podstawa pracy całego komputera! Wkrótce
na opakowaniach programu pojawi się ostrzeżenie tej treści. Ponieważ już zainstalowałaś ten
program, oto kilka wskazówek, które usprawnią jego pracę. Jeśli drażnią cię aplikacje
Musli 5.3 i Woda 7.1, uruchom polecenie C: \PENSJONAT, ale pamiętaj, że spowoduje to dodanie nowego pliku
do aplikacji finansowych. Pamiętaj też, że dokuczliwych trojanów Bryk 6.0 oraz Gleba.ojej
nie zlikwidujesz przy pomocy prymitywnych narzędzi typu C:\Marchweka i C:\Drapanko. Tu może pomóc
tylko zaawansowany program pracuj.uff, z pomocniczymi aplikacjami lonża.3.0 i dosiad.ok. Życzymy
sukcesów w pracy z naszym programem.
Z poważaniem,
Zespół ds. końtaktów z użytkownikami
Na powaznie: PO CO QNIOWI MASAZ? 
Wbrew powiedzeniu „koń jaki jest, każdy widzi”, wielu jeźdźców pozostaje w przekonaniu, że ich wierzchowiec to taki większy czworonożny motocykl, czyli sztywna konstrukcja, która nie podlega żadnym zmianom. Ponadto ich uwadze uchodzi fakt, że biedne zwierzę nosi na grzbiecie jeźdźca, czyli dodatkowy ciężar, którego elastyczność często podejrzanie przypomina worek pyr. A spróbujcie pobiegać po ósemce z workiem ziemniaków na plecach…
Reasumując: koń to żywy organizm, który stale się rozwija. Na jego rozwój wpływa wiele różnych czynników, między innymi rodzaj treningu, podłoże, dieta, psychika i sprzęt. Ponadto, naturalna równowaga konia zmienia się pod jeźdźcem. Przy takiej ilości zmiennych wręcz cudem byłoby, gdyby rozwój konia był zawsze prawidłowy i nie ulegał różnego rodzaju zaburzeniom.
Najczęściej na początku pojawiają się drobne dolegliwości: naciągnięcie
mięśni, nadwyrężenie ścięgien, odgniecenia (np. od źle dopasowanego siodła).
Ponieważ są to drobiazgi, zwykle przechodzimy nad nimi do porządku dziennego: koń przyzwyczaja
się do niewielkiej niewygody, kompensuje ją pracą innych mięśni, jeździec odrobinę zmienia
dosiad i treningi trwają dalej. Jednak te „inne mięśnie” nie są przystosowane,
by pracować na zastępstwie i po pewnym czasie one również zaczynają podlegać nadmiernym
napięciom. Jeżeli taka sytuacja trwa krótko, to nie powoduje większych szkód, ale jeśli
się przedłuża, koniowi zaczyna dolegać ból – i to wcale niekonieczne w miejscu,
które jest najbliżej urazu. Próbuje się go więc pozbyć, angażując
do pracy jeszcze inne mięśnie, które mają odciążyć bolesne miejsce. Te również ulegają dokuczliwym
napięciom. Problem narasta i po pewnym czasie z łagodnego konika o długim, eleganckim wykroku robi
się albo obolały nerwus, albo kłoda drewna, która odmawia współpracy. Sytuacja
staje się poważna. Co gorsza, napięte, obolałe mięśnie łatwo ulegają kontuzjom – często
tak ciężkim, że wyłączają konia z pracy na długie miesiące. Warto więc
zadbać o wierzchowca wcześniej, zanim drobne dolegliwości przemienią się w poważny
uraz.
Najczęstsze objawy nadmiernego napięcia mięśniowego to:
Przy okazji, warto także zadbać o siebie. Jeśli koń ulega napięciu, często przenosi się ono na jeźdźca. Usztywniony jeździec powoduje jeszcze większe spięcie konia. Często wzajemne przekazywanie sobie napięć trwa przez całą jazdę i na koniec z czworoboku schodzą dwa stworzenia darzące się serdeczną niechęcią – czyli wkurzony jeździec i równie sfrustrowany koń.
W takim przypadku warto też zadbać o własne rozluźnienie i relaks – po jeździe, a jeszcze lepiej w trakcie pracy z koniem. Nic się nie stanie, jeśli na minutkę lub dwie przerwiesz swoje bardzo ważne ćwiczenia i odprężysz się, kładąc na końskiej szyi albo na zadzie… Nic się nie stanie, jeśli dobrym słowem nagrodzisz wysiłek wierzchowca i odpuścisz mu – i sobie - na moment. Nic się nie stanie? Ależ właśnie coś się stanie! Może na moment opuści cię napięcie i poczucie przymusu… może zauważysz, że niebo jest niebieskie a w ogóle to już przyszła wiosna i ptaki śpiewają… może przypomnisz sobie, że twój koń to właściwie super zwierzak i zawsze marzyłaś, żeby go mieć J. Po takiej chwili relaksu na pewno będzie wam łatwiej. A po jeździe? Po jeździe przede wszystkim rozmasuj swojego konia. Ale o tym w następnym odcinku.
Szef Quchni poleca:
Pierwszy dzień w australijskiej stajni. Najpierw trochę wskazówek dla poczatkujących, potem prace stajenne, a na końcu JAZDA!
Tajemnica wyjaśniona: Dlaczego niektórzy przestali zamawiać w Mc Donald's Drive in
(Stary gdzie moja bryka???!!! "I cio?")
KonQrs
Na zakończenie szybki końkurs z seri "Ósmy Obcy pasażer Nostromo": Co to Yest!
Odpowiedź należy napisać na kartach zgłoszeniowych kótre są w posiadaniu BW. Uwaga! dla utrudnienia BW może zapierać się, że nic nie wie. Liczymy na Waszą kreatywność w sposobie uzyskania od niego tej karty.
![]() |
Uwaga druga: nagrody też będą kosmiczne!
Dla ułatwienia:
| komentarzy: 6 | od: 1 do: 6 |
| hmmm 2008-04-26 19:38 |
:) |
| Paulina 2008-04-26 22:37 |
o żarówce jest mocne, nie podoba mi się tylko 'wypowiedź' witaxa. |
| Ekipa spod wiaty 2008-04-26 22:44 |
Ale jakie dokładnie budzi to w Tobie uczucia? Czy chciałabyś o nich porozmawiać? |
| Paulina 2008-04-26 23:10 |
oczywiście <,lol2>, |
| Kingac 2008-07-07 10:35 4 miesiące temu |
może poruszcie problem jeźdzca. Bylam 4 razy na jeździe i narazie stemp i kłus a mnie boli kręgosłup w odcinku krzyża i lędźwi.. Źle jeżdzę czy jestem tak nierozruszana i zesztywniala? |