

Minęło wiele miesięcy... ale nam nic nie minęło... Razem z latem prowadziliśmy kilka zmian do gazetki. Przedewszystkim integrujemy się z Facebook-iem większość z nas spędza tam ostani dużo czasu. Dlatego dla ułatwienia dodaliśmy możliwość komentowania wydania gazetki, likowania i lajkowania poszczególnych artykułów via FB.
Zapraszamy do obejrzenia nowych galerii Edyty.

Witaj, Superowo Krowo.
Pewnie mnie nie znasz, bo jestem nieśmiała i dopiero od niedawna zaczęłam poznawać Świat. Nie wiedziałam, że jest taki wielki. Myślałam, że mój boks z fajną poprzeczką do ocierania szyi i taczka z ziemniakami co rano to wszystko,co może być. Aż tu nagle Zamienili mnie za Konia. Nie wiem dokładnie, co to ma znaczyć, ale Ty na pewno wiesz, bo jesteś przecież Superowa. W każdym razie moje życie stało się na krótko trzęsące i duszne i bardzo się bałam. Na szczęście wszystko skończyło się szybko. Myślałam, że to jest ta Ostatnia Podróż, o której dawno temu mówiły mi koleżanki w stadzie i trochę było mi przykro, że to już i że zaraz zostanę Ekstra Karmą dla Psów. Ale nie.
Och, kochana Superowa Krowo, tu wszystko jest inne... Konie, które czułam przedtem z daleka, tu pachną zupełnie inaczej. Ruszają się szybko i jest ich dużo naraz! Tam, skąd pochodzę, zawsze były po jednym. Ja także mogę się ruszać, i to jeszcze jak! Prawie tak samo szybko jak one. Wiem, bo próbowałam. Najpierw patrzyłam, a potem zaczęłam się ruszać tak jak one... ale poczekaj, opowiem Ci wszystko po kolei.

Pewnie jesteś ciekawa, skąd dowiedziałam się o Twoim istnieniu. Domyśliłam się,bo tu na Nowym Miejscu wszyscy ciągle powtarzali: "Superowa Krowa", "ale Superowa Krowa". A potem, kiedy dostałam imię i trochę się tu zadomowiłam, przestali o Tobie mówić. Pewnie boją się, że do Ciebie ucieknę! To prawda, chętnie bym sie z Tobą spotkała, ale na razie nie mam ochoty ruszać w nieznane. Poznaję okolicę, zapuszczam się coraz dalej i powoli zaczynam rozmawiać z tutejszymi końmi. Okazało się, że boją się mnie tak samo jak ja ich. Myślę, że z czasem dojdziemy do porozumienia.
Kochana Superowa Krowo, muszę na razie kończyć, bo nadchodzi pora dojenia. Włożę ten list za belkę mojego mieszkania, może tam go znajdziesz... Lubię sobie pomarzyć, że kiedy zasypiam, przychodzisz na mnie popatrzeć. I cała jesteś ustrojona stokrotkami - to takie drobne białe kwiatki które tu rosną na łące...Ale może ty nie wiesz, co to jest łąka? Ja też do niedawna nie wiedziałam. Opowiem ci o niej w następnym liście.
Z serdecznym muuuuu -
Twoja Maniusia
Co miała na myśli Jaga, kiedy powiedziała dziecku po jeździe:
"Weź do rączki to co Kosowi wisi między nogami i zaprowadź go do stajni"
albo jakoś tak.