Numer
Numer XI Numer X Numer IX Numer VIII Numer VII Numer VI Numer V Numer IV Numer III Numer II Numer I
| Na poważnie | Piosenki o koniach | Ksiega | Linki | Imprezy | Login | GALLERIA

Tematy spod wiaty No. II

Calkowicie subiektywny Niecodziennik stajni w Aleksandrowie

Numer nie pierwszy i nie ostatni

Aśka i Pamelson Kala na Kabriolecie

Z PRZYSŁÓW STAJENNYCH:

Na pochyłego Atamana każdy Rebus skoczy


STABLE GLAMOUR

Stajenny szyk czyli różowych landrynek czar

Amazonki (nie wiemy, czy konie też) mają już dość monotonnych i poważnych kolorów jeździeckiego rzędu. W zapomnienie odchodzą nudne granaty, bordo, czernie i zgnile zielenie. Teraz modne są kolory szalone, soczyste i dodające energii (czyżby energia miała iść teraz od owijek, a nie od zadu?). Najgorętsze trendy to zestawy (owijki, potnik + ew. nauszniki) w kolorach: żółtym, błękitnym, pomarańczowym, różowym, turkusowym.... Czyli paleta barw wakacyjno-letnich. Dla mniej odważnych ewentualnie ecru, biały lub czekoladowy. Do ubioru konia należy oczywiście dopasować swój własny image.

Jako dodatek od paru sezonów króluje futerko baranie. Najlepiej pod siodłem, mile widziane także na nachrapniku. Poza tym neoprenowe ochraniacze. Nadają się do wszystkiego i można je kupić prawie w każdym możliwym kolorze. Bez tych gadżetow prawdziwie modny sportowiec nie powinien się w tym sezonie pokazywać na parkurze!
Zobacz, w jaki sposób możesz zadać szyku na ujeżdżalni w to lato.
moda moda

by Kala

Okiem Diany

Leżę sobie jak co dzień przed kontenerem… leżę i słucham, jak ludzie dyskutują, żeby nie powiedzieć kłócą. Diana Tym razem chodziło o używanie bata. Jedni zarzekają się, że nigdy konia batem nie tkną, inni znowu bez bata nie wyobrażają sobie jazdy. No i jak myślisz, Mruku, kto ma rację?
Pamiętam, niedawno wsiadła jedna pani na Brodosa. Bez bata, bo wystrzega się okrucieństwa wobec zwierząt. Póki szli stępa, wszystko było dobrze. W kłusie najpierw ścinali zakręty, potem przewiózł ją po płocie, a galop skończyli w narożniku. Po obu stronach płota znaczy się, bo Brodos zastosował słynną technikę nagłego zatrzymania a potem zrobił minę pod tytułem - ojej, nie rozumiem co się stało, tak nam dobrze szło, a pani zrezygnowała…
Innej pani dali Bercika, który akurat miał zły dzień. Tłukła go ile wlezie ku jego przerażeniu, w związku z czym przez większość czasu zamiast pracować tańczyli rozpaczliwe piruety między przeszkodami. I ani ona ani Bercik nie byli z tego szczęśliwi…
No i co z tego wynika?

Ano to, że ludzie są głupi, bo gdyby byli tacy mądrzy, jak na przykład owczarki alzackie, to wiedzieliby, że czasem należy użyć bata. Konie też się między sobą gryzą, gdy walczą o przywództwo i doskonale rozumieją takie sygnały.
kot Mruk A swoją drogą, konie też są głupie, bo gdyby były tak mądre, jak na przykład owczarki alzackie - to nie zniosły by bicia bez sensu i bez umiaru i nie pozwoliłyby się dosiadać. . O nie. Nigdy i nikomu. Nawet za kiełbaskę z ogniska… Co mówisz, Mruku? Nie, za kotlecik z patelni też nie…

**************
Pamela i Wolt...

Koń miesiąca
Wolt

"Co to za zwierzę strasznie garbate,
ma garbatą mamę, garbatego tatę,
wiel- wiel- wielki Wielbłąd
z wiel-wiel- wielkim garbem…"

Dwa lata temu tak się śpiewało, żeby podrażnić się z Pamelą i Kasią (oj, jak my to lubimy) kiedy kupiły Woooolta zwanego Wielbłądem. Niesamowicie spokojny, żeby nie powiedzieć flegmatyczny, zawitał do stajni z tak zwanego "dobrego domu" gdzie pańcia o niego dbała i trafił w delikatne rączki Pameli i Kasi. W związku z czym stracił tłusczyk, wyrobił sobie mięśnie i został koniem skokowym.

Wolt i Pamela Z czasem nabrał nieco więcej wigoru, ale olimpijski spokój mu pozostał. Na przykład, ma wygolone serduszko na zadzie i nikomu złego słowa z tego powodu nie powiedział. Ale tak na poważnie, to dzięki swojemu opanowaniu Wolt jest znakomitym koniem na zawody. Nie płoszy się i nie strzela fochów, a o to, żeby nie wyłamywał i miał dobry czas przejazdu to już Pamelcia potrafi zadbać.

Nie wiadomo, czy Pamela kocha go bardziej niż jego poprzednia pani, ale widziano, jak się całowali w stajni, więc… No cóż, liczne grono adoratorów… to znaczy dalekich znajomych Pameli… musi się dobrze starać, by w jej sercu znalazło się dla nich choć trochę miejsca, bo rozpycha się tam leniwy Wolt. Tak przy okazji, to narzeczeni naszych young ladies ze stajni mają naprawdę ciężkie życie: oprócz standardowych randek, każdy prędzej czy później przechodzi skrócony kurs jazdy konnej na lonży - stęp/ kłus/ galop (wszystko to jednego dnia!) i w dodatku - aby zaliczyć - musi wydawać entuzjastyczne okrzyki w trakcie nauki. Pamela w skoku na Wolcie Jak zauważono, niektórzy oportuniści po prostu wydają okrzyki, a entuzjazm usiłują wmówić wybrance już po fakcie, tłumacząc na przykład tak: Wolcik - Nie, nie wołałem: "moje ja…" tylko: "ale fajna ja…zda", - przesłyszałaś się, wiesz?" No, ale ich żywot jest krótki. Imię ich jest legion, ale nikt nie liczy, ilu dokładnie się już przewinęło przez stajnię.
Że zacytujemy stary dowcip na zakończenie: - Wiesz, mój chłopak zagroził, że jak będę ciągle siedzieć u swojego konia, to mnie w końcu zostawi… - No i co odpowiedziałaś? - Qrcze, tak mi przykro, kochany … naprawdę będzie mi ciebie brakowało…
A co do Wolta, to oprócz licznych swoich zalet jest także bardzo fotogeniczny. O, proszę:

A teraz coś na serio

Po co nam ten bat? O relacjach między koniem a jeźdźcem.

Spójrzcie: oto amazonka na koniu. Płynnie zmieniają chody, kreślą regularne figury na czworoboku, poruszają się lekko i zgodnie. Dziewczyna daje koniowi niedostrzegalne sygnały dosiadem i łydką, jej wierzchowiec chętnie wykonuje polecenia. Jak pięknie….

A teraz dugi obrazek: na czworoboku histerycznie miota się koń, a na nim amazonka wykrzykuje "ale ten mój koń jest głupi" i chłosta go wodzami po szyi ile wlezie. Konisko wybałusza oczy, że mało mu z orbit nie wyjdą, minę ma nietęgą i wyraźnie nie wie o co chodzi. Na wszelki wypadek, po tym laniu ze zdwojoną gotowością zagalopowuje - i znowu dostaje - tym razem w tyłek, bo miało być wolniej. Tylko, że on nie był w stanie tego odgadnąć. .Z tego strachu koń nie chce się potem zatrzymać, bo ma szczerą wolę uciec od tego całego zamieszania, więc po raz kolejny dostaje batem Dzień jak co dzień…


Różnica między tymi dwoma parami polega głównie na odmiennych relacjach między koniem a jeźdźcem.

W pierwszym przypadku, precyzyjnie myślący jeździec dokładnie wie, czego chce i wydaje polecenia w bardzo precyzyjny sposób - czyli dosiadem, łydką i ręką. Wierzchowiec zawsze wie, czego od niego oczekują. W drugim przypadku jest odwrotnie - jeździec nie wie czego chce i liczy na to, że koń domyśli się, co należy zrobić. Koń oczywiście nie wie, więc zgaduje, wpada w panikę albo wybiera najlepsze dla siebie rozwiązanie. Wynika z tego, że pracując z koniem należy zawsze, ale to zawsze zaplanować sobie każde kolejne ćwiczenie lub zadanie możliwie szczegółowo a potem wydać odpowiednie, zrozumiałe dla konia polecenie.

Koń ma natomiast do wyboru dwie skrajne postawy uległość i bunt, oraz cała gama różnych pośrednich zachowań. Trzeba więc umieć rozróżnić dwie następujące sytuacje:

  1. jeździec wydaje nieprawidłowe polecenie, a koń się do niego stosuje. Wynik nie zadowala jeźdźca. Problem leży po stronie jeźdźca.
  2. jeździec wydaje prawidłowe polecenie, a koń się do niego nie stosuje. Wynik nie zadowala jeźdźca. Problem leży po stronie konia.
Konkurs miesiąca

Konkurs nowy już gotowy więc po rozum idź do głowy Ruszże główką moja duszko i zgadnij, CZYJE TO USZKO?

Zasady zabwy zwykle, nagrody naturalnie niezwykłe

Uszko 1
Uszko 2
Uszko 3
Uszko 4
Uszko 5
Tu wpisz e-mail:
Tu wpisz imie:

W końkursie wzieło już udział: 14 uczestników.

W pierwszym przypadku, mimo zrozumiałego rozczarowania, bicie konia nie przyniesie pożądanego skutku a co gorsza, może mieć bardzo niekorzystny wpływ na nasze dalsze relacje z wierzchowcem. Koń jest przekonany, że był grzeczny, posłuchał się jeźdźca a mimo to dostał lanie. Nie rozumie, dlaczego go to spotkało. Następnym razem wyjdzie na trening spięty i niepewny siebie i prawdopodobnie ze zdenerwowania zacznie popełniać błędy. Za karę będzie znowu bity, co tylko zwiększy jego nerwowość. W końcu zacznie stawiać opór i buntować się. Jego właścicielka odpowie gniewem i oboje wejdą w zaklęty krąg agresji. W takim przypadku nie ma żadnych szans na tę wspaniałą, płynną harmonię i współpracę, o jakiej mowa była na początku tego tekstu. Nawet jeśli ktoś zmusi konia do posłuszeństwa, czyli go "złamie", nie uzyska tak pięknego ruchu (a więc i wysokich not) co u konia, który zaakceptował jeźdźca jako swego szefa, a nie dręczyciela.

W drugim przypadku, konia należy koniecznie przywołać do porządku. Jeśli tego nie zrobimy, będzie coraz bardziej samowolny i rozkojarzony. O tym wiedzą wszyscy. Pytanie brzmi, w jaki sposób należy to zrobić. Jest to bardzo indywidualna sprawa, ale warto się przyjrzeć koniom na wybiegu, kiedy egzekwują hierarchię w stadzie albo walczą o wyższe miejsce w grupie. Zwykle wygląda to tak: jeden koń podchodzi za blisko do drugiego. Tamten ostrzega go postawą lub głosem. Jeśli ten pierwszy się nie podporządkuje, następuje błyskawiczny atak zębami lub kopytami. Szybka wymiana ciosów i po chwili już jest spokój. Tyle mniej więcej powinno trwać egzekwowanie posłuszeństwa od konia. Powinna to być natychmiastowa reakcja na wykroczenie, która trwa bardzo krótko, a po niej następuje spokój i szansa na poprawę. Naturalnie, nie mówimy tu o koniach trudnych, tylko o przeciętnych stajennych końbinatorach.

Pamiętajmy więc, że konie mają wprawdzie wielkie łby ale krótką pamięć, a ich okres koncentracji i sposób myślenia są mniej więcej takie, jak u psotnego czterolatka. Nie wymagajmy od nich za wiele, bo one tego po prostu nie rozumieją. Ich pamięć nie działa tak, jak pamięć ludzka.. Konie nie potrafią też odgadywać naszych myśli w taki sposób, jak byśmy tego chcieli. Można je skarcić jednym lub dwoma uderzeniami bata, ale nie warto bić w sposób agresywny, bo takim biciem nie osiągniemy naszego celu: tej dumnej, wyniosłej postawy wierzchowca, jego lotności i gotowości na każde wezwanie, ani tej idealnej harmonii między amazonką a jej czworonożnym przyjacielem… Dlaczego więc tyle osób bije swoje konie?

Część jeźdźców, którzy biją swoje wierzchowce zwykle nie zadaje sobie trudu, by zrozumieć, że przy tak prostym sposobie myślenia, konie potrzebują bardzo wyraźnych, precyzyjnych i dokładnych komend. W wielu przypadkach daje o sobie znać zwykłe niechlujstwo umysłowe, niedostatki fizyczne albo brak poczucia odpowiedzialności za swojego konia. Pamiętajmy, on zrobi tylko tyle, ile go nauczymy. Każde ćwiczenie na jeździe to odbicie inteligencji i pracy jeźdźca. Jeśli nauczy on konia robić coś źle, to koń będzie robił to źle a w dodatku będzie myślał, że przecież jest grzeczny i wykonuje ćwiczenie zgodnie z poleceniem. Smagnięcia bata będą dla niego zaskoczeniem i źródłem frustracji.

Druga grupa jeźdźców nadużywających bata albo katujących konia pracą ponad siły robi to celowo, aby dręcząc zwierzę odreagować swoje własne , bardzo poważne problemy w szkole w domu, albo w pracy. Zwykle są to osoby, które autentycznie cierpią i są ofiarami fizycznej albo psychicznej przemocy lub agresji, której źródłem jest często kolejna cierpiąca i okrutna osoba. Niestety, zamiast przepracować swoje problemy w miejscach przeznaczonych do tego, prezentują je publicznie na środku czworoboku albo parkuru, odsłaniając się całkowicie przed wszystkimi - znajomymi i obcymi, zwykle zażenowanymi widokiem cudzego cierpienia.

Ostatnia grupa to jeźdźcy, w których życiu na co dzień gości przymus. Sami nic nie robią bez przymusu, więc w głowie im się nie mieści, że ktokolwiek inny (człowiek lub koń) mógłby wykonać jakąkolwiek pracę dla towarzystwa, z radości, z przyjaźni, albo ot tak sobie - a nie dlatego, że musi. Jest to kolejny poważny psychiczny problem, który kładzie się cieniem na życiu takich osób. Może nie jest to aż tak wielkie cierpienie jak u osób agresywnych, ale zwykle trwa przez całe życie i sprawia, że wydaje się ono całkiem nie do zniesienia. Taka postawa jeźdźca jest jak choroba zakaźna - po krótkim czasie przejmuje ją każdy jego kolejny koń. Kolejny, bo konie te trzeba szybko zmieniać, gdyż się "psują" albo "buntują." Ci jeźdźcy również nie zdają sobie sprawy, że sami odsłaniają przed otoczeniem swoje najbardziej osobiste zachowania.

Smutne sprawy… Ale może nie do końca aż tak smutne? Koń jest jak zwierciadło, które chętnie i wyraźnie odzwierciedla nastroje, kłopoty, postawy i tajemnice swojego jeźdźca. Dzięki temu jeździec - jeśli tylko zdobędzie się na krytyczne spojrzenie na samego siebie - może dokładnie ujrzeć swoje problemy i zacząć z nimi pracować. Wtedy każdy kolejny dzień będzie łatwiejszy, a każda kolejna jazda - coraz bardziej satysfakcjonująca. Aż w końcu... … oto amazonka na koniu. Płynnie zmieniają chody, kreślą regularne figury na czworoboku, poruszają się lekko i zgodnie. Dziewczyna daje koniowi niedostrzegalne sygnały dosiadem i łydką, jej wierzchowiec chętnie wykonuje polecenia. Jak pięknie….



TO BYL WREDNY KONKURS

… i co do tego nie ma dwóch zdań. Montażysta podle pograł sobie z oświetleniem i z ustawieniem modeli, utrudniając wszystkim życie. W dodatku jeszcze twierdził, że dzięki temu uczestnicy mieli lepszą zabawę : Ale byli tacy, co się nie ugięli, wytężyli wzrok i szare komóry i zabrali się za rozwikłanie tej zagadki. Niektórzy parami. Inni solo.
Niniejszym przyznajemy pierwsze trzy miejsca ex aequo paniom: Ilonce, Gosia& Ula, Kasia i Magda!!! Ponieważ jesteśmy dziś szczodrzy, każda dostanie po jednym koniu wierzchowym, do wyboru. Dwa są ujeżdżone pod siodło, dwa jeszcze nie, ale frajda będzie tym większa, bo to roczniaki prosto z Chin!!! Zobaczcie sami:

Dla reszty Szanownych Uczestników od poniedziałku zostanie zdeponowana w kontenerze duuuża torba żelek mniam mniam kultowych do konsumpcji na zasadzie "każdemu według jego potrzeb." :
Z żalem donosimy, że BW tym razem nie stanął na głównym podium i nie będzie można skonsumować z Nim razem nagrody, ale właściwie… jakoś tam sobie poradzimy z tą konsumpcją, no nie?
Natomiast bezapelacyjnym zwycięzcą konkursu jest KOŃ REBUS, którego uszko wszyscy znają.

Więc na cześć REBUSA trzykrotne HIP HIP HURRA i w nagrodę porcja marchewek do wyłącznego użytku !!!!!!!!! I niech nikt od tej pory nie waży się seplenić wymawiając Jego Imię!

1 2 3 4 5 M
i
e
j
s
c
e
Kabriolet Bercik Rebus Cekin Kuba
Ilonka Kabriolet Bercik Redus Champion Kamena 1
Gosia&Ula Mełek Bąbel Rebus Cekin Kuba 1
Kasia bercik rebus cekin 1
Byczek Nunuch Apsik Rebusssss Kuśek Kuba 1
Mikołaj Wolt Apsik Rebus Cekin Mediatos 2
Ania i Emila Kamena Apsynt Rebus Panna Kuba 2
Pamela Ataman Apsik Rebus Cekin Kamena 2
Monika Wolt Absynt Rebus Cekin Pirat 2
pamela mełek apsik rebus bajram wolt 3
bolek kamena bąbel rebus panna etyka 3

Więcej zdjęć znajdziecie w galerii.



Jeździec miesiąca
W pogoni za Pamelą Aśka jeździec miesiąca!

Jak widać, u nasz w stajni wyścigi na okrągło…. W związku z tym, Jeźdźcem Miesiąca zostaje Asia, na pocieszenie, bo jednak nie dogoniła Pameli. Znawcy tematu donoszą, że ostatnio Pamela zaczęła poruszać się z godnością albo w siodle, więc może będzie miała gorszy czas na setkę i Asia jesienią znów stanie do zawodów : Trzymamy kciuki!

Skomentuj, spytaj, zaproponuj

komentarzy: 5 od: 1 do: 5
tu wpisz nick lub imię
2006-09-06 18:09
Składam reklamację w sprawie konkursu. Ucho nr.1 nalezy do konia ,ktory juz nie mieszka w naszej stajni od 2 miesięcy i nie był brany pod uwagę przez większość bioršcych udział w konkursie.
Ekipa spod wiaty
2006-09-06 19:09
Ooooo Słodki Anonimku, ale my tak łatwo nie zapominamy przyjaciół... A Ty?
kala
2006-09-14 08:09
wlasnie, szkoda ze osoba ktora byla odwazna zglosic reklamacje nie miala juz tyle odwagi zeby sie podpisac... :/

dzieki Ekipa ze o mnie pamietacie kochani jestescie :* moze jak bede w stanie psychicznym i fizycznym (bardziej bym sie martwila o to 1) to wpadne do Was w odwiedziny... tylko informujcie o ogniskach
buziaki :*
Ekipa spod wiaty
2006-09-14 22:09
W trosce o Twój stan psychiczny już zaczynamy chłodzić piwko czy co tam innego lubisz :) wbiłaś nam się w pamięć głęboko i nic Cię już stamtšd nie wycišgnie, nawet Bercik z bronš.
kala
2006-09-17 16:09
no to szykujcie duzo bo w faktycznie kiepskim stanie jestem

aha no i od roku umawiamy sie na sesje zdjeciowa - macie jakis pomysl??

imie

e-mail
treść

Ostatnia modyfikacja 2007-07-17 21:55

Valid HTML 4.01 Transitional Valid CSS!

/